Szukaj

Facebook

Jasper Roberts Consulting - Widget

Mini desery z jabłkami i crème pâtissière


23.11.2017   Magda

Przyznam Wam się, że po prostu uwielbiam desery w słoikach! Czy też w szklaneczkach lub w zwykłych musztardówkach. Sam widok tych przegryzających się warstw sprawia, że mam ślinotok, a sam akt jedzenia, gdy zanurzam łyżkę przez te wszystkie smaki i zjadam...JESTEM W NIEBIE! 

To nie jest mój pierwszy przepis na taki warstwowy, szklankowy deser, ale zdecydowanie jest moim ulubionym. Jest bardzo prosty i nawet jeśli wydaje Wam się że nie podołacie z crème pâtissière, to naprawdę Wam się tylko wydaje. Musicie spróbować, bo przyjemność jaką będziecie mieć z jedzenia jest tego całkowicie warta! Spójrzcie tylko na te zdjęcia - to chyba rozwiązuje dylemat co podać na deser :)

Składniki (na 3 duże porcje):
  • 2 duże, soczyste jabłka
  • 3 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka masła
  • 100g herbatników
  • 100ml śmietanki kremówki
Na crème pâtissière:
  • 200ml mleka
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 2 żółtka
  • 100g cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
Zaczynamy od zrobienia kremu - do rondelka wlewamy mleko, dodajemy do niego ziarenka wanilii i zagotowujemy. Odstawiamy na chwilę. Do miski wybijamy same żółtka (białka polecam zamrozić, potem są świetne na bezy lub do omletu). Dodajemy do nich cukier i szczyptę soli i ubijamy mikserem na puszysty, jasnożółty krem. Do kremu z jajek przesiewamy mąkę pszenną i ziemniaczaną i jeszcze chwilę miksujemy do połączenia składników. 

Odkładamy mikser i zamiast niego bierzemy rózgę cukierniczą. Do masy, mieszając rózgą, dolewamy najpierw odrobinę gorącego mleka, rozprowadzamy. Następnie dolewamy powoli resztę, dokładnie mieszając. Całość przelewamy z powrotem do rondelka i stawiamy na małym ogniu. Cały czas mieszając, gotujemy krem, aż stanie się gęsty i kremowy - około 5-7 minut. Odstawiamy do lekkiego ostygnięcia, na sam wierzch kremu układamy kawałek folii spożywczej - nie utworzy się kożuch.

Robimy warstwę jabłek - jabłka myjemy, obieramy, dzielimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Ćwiartki dzielimy jeszcze na 4 i kroimy w średnią kostkę. Pokrojone jabłka przekładamy do rondelka, razem z cukrem, sokiem z cytryny, cynamonem i masłem. Wstawiamy na średni ogień i gotujemy, aż jabłka puszczą sok, zmiękną, odparują i zgęstnieją - do 10 minut. Odstawiamy.

Przygotowujemy szklaneczki lub słoiki na deser. Ciasteczka przekładamy do torebki foliowej i rozdrabniamy - najlepiej wałkiem lekko je utłuc a potem rozgnieść. Na dno każdego z pojemniczków dajemy około 1,5 łyżki ciasteczek. Na to po solidnej łyżce jabłek. Na jabłka solidną łyżkę crème pâtissière - przed nakładaniem polecam przemieszać go rózgą. Układamy kolejną warstwę ciastek, jabłek i kremu. Pojemniczki przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki do schłodzenia na mniej więcej godzinę lub do chwili podania.

Na chwilę przed podaniem ubijamy mikserem śmietankę - nie musi być na sztywno. Dekorujemy deser solidną porcją śmietany, możemy posypać z wierzchu odrobiną pokruszonych ciasteczek i szczyptą cynamonu.


Pieczony dorsz z ziołowymi pomidorkami


19.11.2017   Magda

Taka pieczona ryba to wyjątkowa propozycja na co dzień. Smaki są iście niebiańskie - delikatny, soczysty dorsz a do tego świeży pomidorowo-maślany sos z mnóstwem ziół. Do tego ulubione dodatki jak purée czy chleb, aby nie zmarnować ani kropli pysznego sosu. Danie bardzo proste i szybkie, poleca się na obiad.

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 filety z polędwicy z dorsza (około 150g każdy)
  • 300g pomidorków koktajlowych
  • 50g masła
  • 3 łyżki białego wina
  • łyżka posiekanego szczypiorku
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • łyżka posiekanego koperku
  • pół cebuli
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki oliwy
  • połowa cytryny
Nagrzewamy piekarnik na 200°. Formę do pieczenia skrapiamy odrobiną oliwy. Umyte kawałki dorsza osuszamy ręcznikiem papierowym. Układamy je w naczyniu tak, aby każdy kawałki leżały w pewnej odległości od siebie, aby wszystkie dostały tak samo ciepła. Z wierzchu polewamy filety oliwą,  wyciskamy po kilka kropli soku z cytryny, obtaczamy i z obu stron doprawiamy solą i pieprzem. Nie do końca wyciśnięte kawałki cytryny też wrzucamy do formy. Całość szczelnie przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika. 

Pieczemy 15-18 minut, w zależności od grubości ryby. Gotowa ryba powinna się rozpadać, rozwarstwiać pod naciskiem palca, nie powinna być szklista w środku. 

W międzyczasie przygotowujemy pomidorki - pomidorki myjemy i przekrawamy na pół. Cebulę bardzo drobno siekamy. Do rondelka wrzucamy masło i rozpuszczamy. Na masło wrzucamy posiekaną cebulę i szklimy ją od czasu do czasu mieszając. Następnie dodajemy wino i minutkę smażymy do odparowania alkoholu. Po czym, dodajemy pomidorki, doprawiamy solidnie solą i pieprzem, zmniejszamy na średni ogień i dusimy je w maśle około 5 minut, aż puszczą sok i zmiękną. Ściągamy z ognia i na sam koniec dodajemy posiekane zioła - szczypiorek, koperek i pietruszkę.

Upieczoną rybę podajemy od razu z piekarnika, z wierzchu pokrytą ciepłymi pomidorkami z ziołami i masłem. Taką rybę możemy podawać z ulubionymi dodatkami. Ja najbardziej lubię z kremowym puree ziemniaczanym lub świeżym pieczywem.


Pizza po góralsku


17.11.2017   Magda

Ta pizza jest przykładem, że proste zestawienie smaków najbardziej przemawia do serca i brzuchów innych. Wszyscy moi bliscy gdy zasmakowali tej pizzy, chcą abym teraz tylko taką serwowała. W sumie się nie dziwie - wszystko co smaczne na jednym kawałku pizzy. Swojskie smaki wędzonego boczku, sera i cebuli, a do tego idealnie pasująca konfitura borówkowa.

Składniki (na 2 średnie pizze):
  • 150g mąki pszennej
  • 100ml ciepłej wody
  • 4g suchych drożdży
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
  • 2 łyżki oliwy
Na sos pomidorowy:
  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 duży ząbek czosnku
  • sól i pieprz do smaku
  • szczypta cukru
  • łyżka oleju
  • pół łyżeczki ziół prowansalskich
Na wierzch:
  • rolada ustrzycka 150g
  • 1 kulka mozzarelli
  • pół małej białej cebuli
  • 200g wędzonego boczku
  • grubo mielony pieprz
  • szczypta suszonego tymianku
Do podania:
  • konfitura borówkowa
  • świeży tymianek
    Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy do niej szczyptę soli. Robimy wgłębienie na środku, wlewamy do niej wodę, dodajemy drożdże i oliwę. Widelcem, zagarniamy mąkę do wody i mieszamy, aż zacznie tworzyć się kula. Ściągamy ciasto z widelca i zaczynamy wyrabiać rękami. Wyrabiamy tak długo, aż ciasto zacznie odchodzić od rąk, stanie się gładkie i elastyczne - jeśli się bardzo klei, możemy podsypać odrobiną mąki. Miskę z ciastem przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia  w ciepłe miejsce na 2-3 godziny.

    W międzyczasie przygotowujemy sos pomidorowy - na patelnię wlewamy olej i zanim włączymy ogień wyciskamy na niego czosnek, dodajemy zioła i dopiero włączamy ogień - to zapobiegnie zbyt szybkiego spaleniu się czosnku. Gdy zacznie się zarumieniać, dodajemy do niego pomidory - puszkę opłukujemy odrobiną wody i też dodajemy na patelnię. Doprawiamy wstępnie do smaku solą, pieprzem oraz cukrem, zagotowujemy. Gdy się zagotuje, zmniejszamy ogień i dusimy do chwili gdy zgęstnieje, nadmiar wody odparuje - około 30 minut. Na sam koniec próbujemy i doprawiamy jeszcze do smaku.

    Wyrośnięte ciasto wykładamy na podsypany mąką blat i wyrabiamy jeszcze 5 minut w rękach. Dzielimy na dwa równe kawałki. Blachy na pizzę delikatnie obsypujemy mąką. Piekarnik nagrzewamy do 200°.

    Wyrobione ciasto rozwałkowujemy i wyklejamy nim blachy.

    Na ciasto rozsmarowujemy sos pomidorowy. Na sos układamy piórka cebuli - obieramy cebulę, kroimy na pół i kroimy w cienkie plasterki. Na cebulę  układamy pokrojony w plasterki boczek. Na boczek układamy równomiernie pokrojoną w plasterki roladę. Między roladę układamy porwaną w kawałki mozzarellę. Na sam wierz mieliny trochę świeżego pieprzu i posypujemy tymiankiem.

    Pizzę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy mniej więcej 15-20 minut. Najlepiej jest nożem sprawdzić brzeg pizzy - jeśli jest twardy z wierzchu, a przy postukaniu wydobywana się głuchy dźwięk, pizza jest gotowa. Podajemy zaraz po upieczeniu, z konfiturą i świeżym tymiankiem.


    Placuszki z jabłkiem


    10.11.2017   Magda

    U mnie takie placuszki to smak dziecinnych śniadań - mama takie robiła, bo były szybkie i smakowały prawie jak racuchy z jabłkiem. Do tego zawsze była kawa Inka i dzień zaczynał się pięknie. Bardzo lubię wracać do takich wspomnień i przede wszystkim do smaków. W leniwe weekendowe poranki lubię sobie dogadzać takimi słodkościami.

    Składniki (na 10 placuszków):
    • 2 średniej wielkości jabłka
    • 2 łyżki soku z cytryny
    • 100g mąki
    • 0,5 łyżeczki sody
    • 0,5 łyżeczki cynamonu
    • szczypta soli
    • 4 łyżki cukru pudru i trochę do podania
    • 150ml mleka
    • 1 jajko
    • 3 łyżki rozpuszczonego masła
    Jabłka myjemy, kroimy na około 5-milimetrowe plastry. Usuwamy z nich gniazda nasienne. Jabłka skrapiamy sokiem z cytryny.

    Robimy ciasto - do miski przesiewamy mąkę, sodę, cynamon, cukier puder, sól. W osobnej misce rozkłócamy jajko z mlekiem, dodajemy do niego masło. Suche składniki wsypujemy do mokrych i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto powinno być gęste, aby dobrze trzymało się na jabłkach. 

    Rozgrzewamy dużą patelnię teflonową. Plastry jabłka zanurzamy w cieście i układamy na patelni. Smażymy z obu stron na złocisto.

    Od razu podajemy gorące, posypane cukrem pudrem.


    Zapiekanka bałkańska z bakłażanem i Ajvarem


    09.11.2017   Magda

    Inspiracją do tego dania była potrawa, którą jadłam w jednym z moich ulubionych wege barów. Już na talerzu rozkładałam ją na części pierwsze, aby odkryć jak najwięcej składników tam użytych. Wynik jest przepyszny, chociaż moje danie zupełnie odbiega od tego, które próbowałam. Ale to nawet lepiej - jedno mam w domu, a na drugie zawsze będę wracać do baru.

    Danie przesiąknięte jest smakiem bakłażanowo- paprykowej, pikantnej pasty Ajvar. Kasza i soczewica gotowana w tych smakach jest ich świetnym nośnikiem. Zwieńczeniem jest kleks jogurtu łagodzący pikanterię dania i chrupiące pestki granatu. 

    Składniki (na 4-5 porcji):
    • 100g kaszy bulgur
    • 100g czerwonej soczewicy
    • 200g ostrej pasty Ajvar - użyłam tej z Lidla
    • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
    • 300ml zimnej wody
    • 1 duża cebula
    • 2 ząbki czosnku
    • 2 marchewki
    • 2 średnie bakłażany
    • sól i pieprz do smaku
    • oliwa z oliwek do smażenia i do naczynia
    Do podania:
    • jogurt grecki
    • pestki granatu
    • słodka papryka w proszku
    Zaczynamy od przygotowania warzyw - myjemy bakłażana i kroimy go w podłużne, niezbyt grube plastry. Cebulę obieramy, czosnek też i wszystko kroimy w drobną kostkę. Marchewki obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach.

    Na dużej patelni grillowej rozgrzewamy łyżkę oliwy, układamy porcjami plastry bakłażana i obsmażamy z obu stron, aż ładnie się zrumienią. Podpieczone plastry odkładamy na talerz. Po każdą kolejną partią wlewamy na patelnię odrobinę oliwy.

    Na zwykłą patelnię dolewamy kolejną łyżkę oliwy i wrzucamy cebulę - szklimy ją od czasu do czasu mieszając, około 5 minut. Następnie wrzucamy czosnek i smażymy jeszcze minutę. Do tego dodajemy marchewkę, mieszamy i smażymy minutę. Do warzyw dodajemy soczewicę, kaszę bulgur, pastę Ajvar, koncentrat i na wstępie 200ml zimnej wody - wszystko razem dokładnie mieszamy. Zmniejszamy ogień na mały i przykrywamy. Po 5 minutach sprawdzamy czy woda została wchłonięta - jeśli, nie, przykrywamy jeszcze na 2 minuty, a jeśli została wchłonięta - dolewamy resztę wody, mieszamy, przykrywamy i gotujemy jeszcze 7-8 minut. Po tym czasie wszystko powinno być delikatnie al dente - reszta dojdzie w piekarniku. Ściągamy z ognia, próbujemy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. 

    Nagrzewamy piekarnik na 180°. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą. Na dno układamy warstwę bakłażana, na to warstwę nadzienia z patelni - dzielimy bakłażany na 5 warstw, a farsz na 4.  Każdą warstwę nadzienia wygładzamy. Na samym wierzchu kończymy plastrami bakłażana, które skrapiamy delikatnie oliwą. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut, na 5 minut przed końcem, możemy włączyć opcję grill jeśli chcemy bardziej podpieczone bakłażany.

    Danie podajemy gorące, z solidnym kleksem jogurtu greckiego ,posypane pestkami granatu i szczyptą słodkiej papryki.


    Pierś z kaczki ze śliwkami


    5.11.2017   Magda

    Soczysta, z chrupiącą skórką pierś kaczki, a do tego jesienne dodatki w postaci podpieczonych śliwek to idealna propozycja na obiad. Słodkie dodatki idealnie komponują się z kaczką a do tego delikatne puree z ziemniaków, z masłem i śmietanką, które świetnie przeniesie wszystkie smaki soków z kaczki i słodkiego sosu.


    Składniki (na 2 porcje):
    • 2 piersi z kaczki ze skórą, w temperaturze pokojowej
    • sól i świeżo mielony pieprz
    • około 4-5 duże śliwki, pokrojone na ćwiartki
    • 1 mała czerwona cebula, drobno posiekana
    • 50ml białego wytrawnego wina
    • łyżka miodu
    • kilka gałązek świeżego tymianku
    • odrobina płatków chili
    Do podania:
    • puree ziemniaczane
    Nastawiamy piekarnik na 200° do nagrzania. Przygotowujemy naczynie żaroodporne, w którym potem będziemy dopiekać kaczkę.

    Piersi kaczki myjemy i ostrym nożem nacinamy jej skórę na krzyż. Doprawiamy piersi z obu stron solą i świeżo mielonym pieprzem. Układamy ja na zimnej patelni skórą do dołu i włączamy średni ogień. Czas pieczenia piersi zaczynamy liczyć jak już mamy sporo wytopionego kaczego tłuszczu - pieczemy od strony skóry około 10 minut. Następnie przekładamy na drugą stronę i pieczemy jeszcze 3 minuty. Podpieczoną kaczkę przekładamy do naczynia żaroodpornego i podlewamy kilkoma łyżkami tłuszczu z patelni. Wstawiamy i pieczemy jeszcze 8 minut. Upieczoną kaczkę wyciągamy z piekarnika, przykrywamy folią aluminiową i pozwalamy jej odpocząć przez 5 minut.

    W tym czasie przygotowujemy śliwki - na pozostały na patelni tłuszcz wrzucamy posiekaną czerwoną cebulę i szklimy ją przez 2-3 minuty. Następnie, dodajemy białe wino - uwaga, może pryskać, i odparowujemy około 3-4 minuty, aby alkohol wyparował a został tylko sam smak wina. Po tym zabiegu, dodajemy na patelnię śliwki, miód oraz chili i od czasu do czasu mieszając, dusimy około 5 minut. Po tym czasie, obracamy śliwki na drugą stronę, dodajemy tymianek i dusimy jeszcze 2-3 minuty. Odstawiamy z ognia do chwili podania.

    Upieczoną kaczkę kroimy ostrym nożem w plastry. Układamy ją na talerzu, razem z puree, podpieczonymi śliwkami - można je podgrzać przed samym podaniem, i polewamy z wierzchu sokami i cebulą z patelni.


    Risotto dyniowe z niebieskim serem i orzechową posypką


    31.10.2017   Magda

    Risotto, ze względu na formę przygotowania, zawsze utożsamiam z daniem wyjątkowym. A to z tego względu, że trzeba przy nim stać, mieszać, kontrolować i nie przegapić tego magicznego momentu, w którym osiąga idealną kremowość. Nie jest to trudne, ale wymaga pewnej wprawy. Natomiast satysfakcja jedzenie pysznego risotto wszystko wynagradza.

    Przepis na to risotto jest szczególnie wyjątkowe. Pokazuje jak proste i łatwo dostępne składniki zmieniają się w danie wręcz wykwintne. Bazą jest risotto dyniowe, a magię czynią dodatki - kremowy, pikantny ser i pyszna, totalnie zaskakująca orzechowa posypka. Nie będziecie się mogli nadziwić tym smakiem, z każdą kolejną łyżką.

    Składniki (na 2 porcje):
    • 100g ryżu arborio
    • 200g puree z dyni*
    • 1 duża cebula, posiekana
    • 1 duży ząbek czosnku
    • 500ml bulionu warzywnego
    • 1/3 łyżeczki listków świeżego tymianku
    • 2 łyżki masła
    • sól i pieprz do smaku
    • 80g sera Lazur z niebieską pleśnią
    Na posypkę:
    • 4 łyżki orzechów włoskich
    • 1 kromka pełnoziarnistego chleba, bez skórki
    • łyżka oliwy z oliwek
    • mała szczypta soli
    *Dynie porządnie szorujemy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki. Nastawiamy piekarnik na 200°, blachę do pieczenia wykładamy papierem. Dynię kroimy na średniej wielkości kawałki i układamy na papierze skórą do dołu. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 50-60 minut. Po tym czasie, sprawdzamy miękkość dyni widelcem, widelec ma łatwo się wbijać. Upieczoną dynię odstawiamy do ostygnięcia. Następnie, oddzielamy miąższ od skórki i blendujemy na gładko. Purée można przechowywać w lodówce do tygodnia, w szczelnym pudełku lub zamrozić.

    Zaczynamy od zdobienia posypki - do robota kuchennego dodajemy orzechy, pokrojoną z grubsza kromkę, oliwę i sól - wszystko rozdrabniamy na drobne okruchy. Przekładamy wszystko na patelnię i prażymy, aż stanie się złociste i chrupiące. Odstawiamy do momentu podania.

    Na dużej patelni rozpuszczamy masło. Gdy będzie gorące, dodajemy posiekaną cebulę i szklimy, mieszając, aż będzie miękka i przejrzysta - około 5 minut. Następnie dodajemy ryż i też prażymy, mieszając, aby pokrył się masłem i smakami z cebuli. Smażymy około 3 minut, aż stanie się delikatnie przejrzysty. Wtedy dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszamy i smażymy minutę.

    Do ryżu dodajemy porcję bulionu - ja podzieliłam mniej więcej na 4 porcje. Na średnim ogniu gotujemy ryż, od czasu do czasu mieszając, do całkowitego wchłonięcia płynu. Robimy tak ze wszystkimi porcjami. 

    Gdy ostatnia porcja bulionu się wchłonie, ryż powinien już delikatnie dojść, bym lekko al dente. Dodajemy do niego puree z dyni, mieszamy i zostawiamy chwilę na patelni aby się zagrzał a smaki się przeszły - około 2-3 minuty, często mieszając.

    Ściągamy z ognia, wkruszamy większość sera, reszta zostawiamy do podania. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podajemy gorące - na wierzch posypujemy kruszonką i resztą sera.


    Kurczak tikka masala


    27.10.2017   Magda

    Czy wiecie, że to przesiąknięte indyjskimi przyprawami, aromatyczne danie nie wywodzi się z Indii? Jego pochodzenie jest zdecydowanie bliższe - jest to potrawa brytyjska inspirowana smakami kuchni indyjskiej i pakistańskiej. Ale nie ma to większego znaczenia oprócz interesującej ciekawostki. Istotny jest fakt, że to naprawdę  wspaniałe danie - pachnące, rozgrzewające i sycące. Samo gotowanie sprawia mi ogromną przyjemność - jest jak aromaterapia, a jedzenie należy do moich ulubionych potraw comfort food.

    Składniki (na 4 porcje):
    • 2 filety z piersi kurczaka (około 500g)
    • łyżeczka mielonej kolendry
    • łyżeczka mielonego imbiru
    • 1 łyżeczka kuminu
    • 1 ząbek czosnku
    • 2 łyżki gęstego jogurtu
    • 2 łyżki oleju i trochę do smażenia
    • szczypta soli
    Sos:
    • karton przecieru pomidorowego (500g)
    • 1 duża cebula
    • 1 duży ząbek czosnku
    • łyżeczka cynamonu
    • łyżeczka mielonego imbiru
    • 1,5 łyżeczki mieszanki przypraw garam masala
    • 1/3 łyżeczki sproszkowanego chili
    • łyżeczka cukru
    • sól do smaku
    • 100ml śmietanki kremówki
    • sól do smaku
    • 2 łyżki oleju
    Do podania:
    • ugotowany ryż jaśminowy
    • posiekana kolendra/zielona pietruszka
    • chlebki naan - przepis na domowe chlebki poniżej
    Zaczynamy od zamarynowania kurczaka - umyte filety kroimy w dużą kostkę - około 2-centymetrową. Przekładamy do miski i dodajemy do niej jogurt, olej, przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawy - kumin, imbir, kolendrę, sól. Wszystko dokładnie mieszamy, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na minimum godzinę, ale nie dłużej niż 8 godzin.

    Po czasie marynowania kurczaka, rozgrzewamy odrobinę oleju na patelni. Kawałki kurczaka otrzepujemy z nadmiaru marynaty i obsmażamy w partiach na patelni, z każdej strony, aż się zarumieni. Upieczone kawałki odkładamy na talerz i przykrywamy folią aluminiową, aby całkowicie nie ostygły.

    W międzyczasie  kurczak się piecze, przygotowujemy sos. Cebulę siekamy na drobno, czosnek obieramy i przeciskamy. Do garnka wlewamy olej, rozgrzewamy i wrzucamy cebulę - smażymy 5 minut od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie, dodajemy czosnek i przyprawy - cynamon, imbir, garam masalę, chili i wszystko przesmażamy minutę cały czas mieszając. Następnie wlewamy przecier pomidorowy, dodajemy cukier, sól i zagotowujemy. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy sos pod półprzykryciem na wolnym ogniu przez 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie dodajemy śmietankę kremówkę, mieszamy, czekamy aż się zagotuje. 

    Upieczone kawałki kurczaka przekładamy do sosu, mieszamy. i całość ściągamy z ognia. Dodajemy posiekaną pietruszkę lub kolendrę, jeśli używamy. Podajemy gorące z porcją ugotowanego ryżu i prostymi chlebkami naan z patelni.

    DOMOWE CHLEBKI NAAN (na 8 sztuk):
    • szklanka mąki i trochę do podsypania
    • pół łyżeczki suchych drożdży
    • szczypta soli
    • pół łyżeczki cukru
    • 50ml ciepłej wody
    • łyżka oleju
    • łyżka mleka
    • czarnuszka do posypania - opcjonalnie
    Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól, cukier, drożdze. W szklance mieszamy wodę, olej oraz mleko i wlewamy je do suchych składników. Wstępnie, wszystko mieszamy widelcem, aż w koło niego zacznie się tworzyć kulka. Wtedy ściągamy ciasto z widelca i wyrabiamy szybko rękami. Ciasto powinno być miękki i nie kleić się do rąk, jeśli się klei, podczas wyrabiamy dodajemy odrobinę mąki. Odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

    Po tym czasie wyciągamy kulkę ciasta i wyrabiamy je na podsypanej mąką stolnicy. Ciasto dzielimy na 4 części, a każdą z nich jeszcze na 2 części - ma wyjść 8 kawałków. Każdy z nich rozwałkowujemy na nieregularnej wielkości, cienki placek. Jeśli używamy czarnuszki, posypujemy placki z jednej strony i delikatnie wklepujemy aby wkleiły się w ciasto.

    Mocno rozgrzewamy suchą patelnię. Układamy na niej porcjami chlebki i pieczemy z obu stron, aż pojawią się mocne zarumienienia. Upieczone chlebki trzymamy w czystej ścierce aby nie ostygły przed podaniem. 


    Liczniki