Szukaj

Facebook

Jasper Roberts Consulting - Widget

Wytrawna tarta ze szpinakiem, marchewką i szynką


15.04.2017   Magda

Ta tarta nie tylko pięknie wygląda, ale też nieziemsko smakuje. Zadziwiające jest też to, że aby ją zrobić i uzyskać taki smakowity i piękny efekt, wcale nie trzeba się namęczyć. Składa się z prostego ciasta oraz prostych, pysznych dodatków, które świetnie do siebie pasują. Dobra na ciepło i zimno. 

Składniki (na tartę średnicy 31cm):
  • 1,5 szklanki mąki
  • 75g zimnego masła + odrobinę do wysmarowania formy
  • 3 łyżki lodowatej wody
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • bułka tarta do obsypania formy
Farsz:
  • 2 duże jajka
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 6 łyżek mleka
  • pół pęczka szczypiorku
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 średnie marchewki
  • 100g świeżego szpinaku
  • 100g wędzonej szynki
Przygotowujemy składniki do tarty - myjemy szpinak oraz marchewki. Szpinak blanszujemy przez minutę w gorącej wodzie, następnie odcedzamy, przepłukujemy zimną wodą i ostawiamy na sito do odcieknięcia - możemy też delikatnie odcisnąć liście. Marchewkę obieramy obieraczką, po czym tą samą obieraczką, tniemy marchewkę na długie i cienkie wstążki. Szynkę kroimy w nieregularne, cienkie plasterki.

Do miseczki wybijamy jajka, dodajemy do nich mleko, śmietanę, sól i pieprz do smaku oraz szczypiorek. Wszystko dokładnie mieszamy widelcem, do połączenia składników.

Nastawiamy piekarnik na 180°. Blachę na tartę smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Robimy ciasto - mąkę przesiewamy na stolnice, robimy wgłębienie do którego wbijamy jajko. Dodajemy do wgłębienia wodę, pokrojone w kostke zimne masło, szczyptę soli i zaczynamy wyrabiać ciasto rękami. Wyrabiamy ciasto aż stanie się sprężyte, jednolite i nie będzie się kleiło do rąk. 

Blat stolnicy i wałek do rozwałkownia obsypujemy mąką i rozwałkowujemy ciasto na duży placek grubości 3-4 mm. Za pomocą wałka, przekładamy ciasto do blachy. Dociskamy do brzegów blachy, a nadmiar usuwamy nożykiem.

Na ciasto wylewamy płynną mieszankę jajeczko śmietanową. Następnie układamy składniki - szynkę i szpinak rozkładamy w różnych miejsca na całej powierzchni tarty. Plasterki marchewki zwijamy w różyczki - u mnie dwa plasterki na jedną, i układamy równomiernie na tarcie. Wstawiamy do pierkanika i pieczemy 40-45 minut.

Gotową tartę podajemy jeszcze gorącą. Można ją też później podgrzać w piekarniku, pod przykryciem z folii aluminiowej.


Mega kanapka z pastą jajeczno-warzywną


15.04.2017   Magda

Taka kanapka na śniadanie to rozwiązanie na idealne rozpoczęcie dnia! Ale to nie sama kanapka jest tu ważna, ale to co napakujemy do niej do środka, a tutaj...na samą myśl cieknie ślinka. Pyszna pasta jajeczno-warzywna, z dodatkami które każdy lubi, kremowa i sycąca. A do tego chrupiący, podpieczony boczek. Kombinacja idealna aby stworzyć mega kanapkę.

Składniki (na 2 kanapki):
  • 4 kromki pełnoziarnistego chleba
  • masło do posmarowania
  • 4 plasterki boczku
  • łyżeczka miodu
  • 2 liście sałaty lub innej zieleniny - u mnie baby szpinak
Pasta jajeczko-warzywna:
  • 2 duże jajka
  • 1 mała marchewka
  • pół małej czerwonej cebuli
  • ćwiartka czerwonej papryki
  • 2 łyżki majonezu
  • pół łyżeczki musztarty
  • sól i pieprz do smaku
Gotujemy jajka na twardo - do rondelka wkładamy jajka, zalewamy zimną wodą, solimy pół łyżeczki i wstawiamy na ogień. Gdy woda zacznie się gotować odliczamy 7 minut. Następnie, wylewamy gorącą wodę z garnka i zalewamy jajka zimną wodą. Aby ułatwić późniejsze obieranie, możemy obtłuc skorupkę jajka i wsadzić je jeszcze na chwilę do zimnej wody.

W międzyczasie gdy jajka się gotują, przygotowujemy warzywa do pasty - marchewkę obieramy i ścieramy na tace o najmniejszych oczkach. Paprykę kroimy w cienkie paski a następnie na drobną kosteczkę. Cebulę obieramy i także bardzo drobno siekamy. Wszystkie posiekane wawrzywa przekładamy do miseczki. Ostudzone i obrane jajka kroimy w średniej wielkości kostkę i dodajemy do warzyw. Do wszystkiego dodajemy majonez, musztardę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy i ostawiamy na czas przygotowania boczku.

Na nieprzywierającą, rozgrzaną patelnię układamy plasterki boczku, i czekamy aż się podpiekną z jednej strony. Następnie odwracamy, a podpieczoną stronę polewamy kilkoma stróżkami miodu. Smażymy drugą stronę, po czym ściągamy z ognia.

Składamy kanapkę - kroimki smarujemy masłem. Na spód układamy umytą zieleninę, na to układamy sporą porcję sałatki jajecznej, a na wierzch podpieczone plastry boczku. Przykrywamy drugą kromką.


Muffinki marchewkowe z lukrem królewskim


14.04.2017   Magda

Wypieki z marchewki czy to w formie muffinek czy ciasta chętnie jem...w dużych ilościach. Uwielbiam w nich subtelną słodycz marchewki oraz wilgotność, którą uzyskujemy dzięki niej. Na szybko zawsze wygrają muffinki - te dzisiaj w wersji de lux z iście królewskim lukrem. Pyszne i piękne!

Składniki (na 12 muffinek):
  • szklanka mąki
  • 1/2 szklanki mielonych orzechów włoskich
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 duże jajko
  • szklanka startej na małych oczkach marchewki
Na lukier:
  • 1 białko
  • 4 łyżki cukru pudru
  • kilka kropli soku z cytryny
  • szczypta kurkumy - opcjonalnie
  • cukrowa posypka - opcjonalnie
Nagrzewamy piekarnik do 180°. Blachę na muffinki wykładamy papilotkami - ja użyłam silikonowych foremek.

Do miski przesiewamy mąkę, proszek, sodę, sól i cynamon. Dodajemy do niej cukier i zmielone orzechy. Do osobnej miski wbijamy jajko, roztrzepujemy, dodajemy mleko, olej i dodajemy marchew - dokładnie mieszamy. Do mokrych składników dodajemy suche i mieszamy do połączenia składników, ale niezbyt długo. 

Gotowym ciastem wypełniamy papilotki do 2/3 wysokości, wstawiamy do piekarnika i pieczemy 25 minut. Wyciągamy i odstawiamy do ostygnięcia. 

Gdy muffinki wystygły, może zająć się lukrem. Na białka dodajemy cukier oraz sok z cytryny i ubijamy mikserem dość długo, aż uzyskamy świecący, sztywny krem. Na koniec, jeśli używamy, dodajemy szczyptę kurkumy dla koloru i jeszcze chwilkę miksujemy. Gotowe muffinki pokrywamy lukrem - możemy to zrobić szpatułką, łyżką albo tak jak ja możemy umoczyć muffinki w lukrze, aby ten ułożył się naturalnie. Posypujemy posypką i podajemy. 


Papryka faszerowana fasolą


30.03.2017   Magda


Prostota dań zawsze do mnie przemawia. Bo nie zawsze chodzi o to, aby się bardzo natrudzić aby dobrze zjeść. Z tymi paprykami tak właśnie jest - szybki farsz z fasoli i sosu pomidorowego z nutą włoskich przypraw i do tego ciągnące się sery. Nic prostszego, a jakie dobre.

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 3 papryki - u mnie żółte i czerwone
  • puszka białej fasoli
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka suszonego oregano
  • pół łyżeczki suszonej bazylii
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa z oliwek
  • 100g sera żółtego
  • pół kulki mozzarelli
Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę, czosnek obieramy. Na patelnię wlewamy odrobinę oliwy i wrzucamy na nią cebulę - podpiekamy około 5 minut. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, roztarty w dłoniach oregano i bazylię i smażymy jeszcze minutę. Do tego, dodajemy pomidory z puszki, zmniejszamy ognień i dusimy 5 minut.

W czasie gdy sos się dusi, odcedzamy fasolę na sito i przepłukujemy. Dodajemy fasolę do sosu i dusimy, aż sos zgęstnieje - około 10-15 minut.

W międzyczasie ścieramy ser żółty na tarce o grubych oczkach, myjemy papryki, przekrawamy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Blachę do pieczenia wykładamy papierem i układamy w niej papryki. Nastawiamy piekarnik na 180°.

Ściągamy sos z fasolą z ognia, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy do tego starty ser i mieszamy. Takim farszem napełniamy połówki papryk. Wierzch skrapiamy oliwą z oliwek i wstawiamy do piekarnika na 20 minut.

Po 20 minutach wyciągamy papryki, na wierzch układamy kawałki mozarelli - ja odrywam kawałki palcami. Wstawiamy na ostatnie 10 minut do podpieczenia. Podajemy gorące.


Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym


24.03.2016   Magda


Kotlety ziemniaczane to zdecydowanie dla mnie smak dzieciństwa. Kojarzę je ze szkoły, gdzie w bezmięsne piątki podawali nam różne jarskie kotlety. Są bardzo proste do zrobienia, puszyste i delikatne w smaku, dlatego świetnie łączą się z różnymi sosami. Ja pamiętam zestaw z kremowym sosem pieczarkowym, ale nie ukrywam, że jak go zabraknie, to chętnie zjadam chrupiącego kotleta z kleksem keczupu. 

Składniki (na około 10 kotletów):
  • 1,5 kg ziemniaków
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 jajko
  • sól i pieprz do smaku
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • olej do smażenia
  • 1/2 szklanki bułki tartej oraz bułka do obtoczenia
Na sos:
  • 400g pieczarek
  • 1/2 cebuli
  • 1 średni ząbek czosnku
  • 5 suszonych borowików
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżka masła
  • 200ml śmietanki kremówki
Suszone grzyby zalewamy zimną wodą - około pół szklanki,  i odstawiamy na minimum 3-4 godziny. Ziemniaki obieramy, dzielimy na mniejsze kawałki i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Następnie, ugotowane rozgniatamy i zostawiamy do ostygnięcia.

Przygotowujemy sos - cebulę drobno siekamy, czosnek obieramy, pieczarki czyścimy i jeśli tego wymagają, obieramy ze skórki. Małe pieczarku kroimy w plasterki, duże dzielimy na pół i kroimy w półplasterki, nóżki też kroimy w plasterki. Grzyby odsączamy, zostawiając wodę spod nich - siekamy na drobno. 

Na patelnie dodajemy masło, gdy się rozpuści, wrzucamy na nie cebulę i szklimy aż stanie się miękka. Następnie wrzucamy pieczarki i smażymy - około 10-15 minut, aż woda z nich odparuje i zaczną się przypiekać. Wtedy dodajemy suszone grzyby i czosnek, chwilę przesmażamy. Dodajemy wodę spod grzybów oraz śmietankę kremówkę i gotujemy na średnik ogniu, aż płyn trochę się zredukuje, a sos zacznie gęstnieć. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Gotowy sos odstawiamy, przed podaniem pogrzewamy.

Do ostudzonych i rozgniecionych ziemniaków dodajemy śmietankę, jajko, bułke tartą, przyprawy - sól, pieprz, gałkę muszkatołową. Masa powinna być zwarta, łatwo się formować i nie kleić do rąk - jeśli jest zbyt lepka, dodajemy jeszcze trochę bułki. Formujemy zgrabne kotlety, obtaczamy je w bułce tartej.

Na patelni rogrzewamy olej i smażymy na złoto kotlety z obu stron. Po upieczeniu, odsączamy chwilę na ręczniku papierowym. Podajemy gorące, obficie polane gorącym sosem.


Zupa z kukurydzy z boczkiem i popcornem


23.03.2016   Magda

Przy niewielkim wysiłku i przy użyciu niewielkiej listy składników możemy wyczarować tą pyszną i sycącą zupę. Gęsta, częściowo kremowa, a po części czuć w niej smakowite kawałki nie rozdrobnionej kukurydzy i wędzonego boczku. Popcorn na wierzchu jest zaskakującym, chrupiącym dodatkiem, ale bez niego zupa smakuje równie pysznie.

Składniki (na 4 porcje):
  • 6 grubych plastrów wędzonego boczku
  • 2 puszki kukurydzy
  • 1 mała cebula
  • 1 duży ziemniak
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 500ml mleka
  • łyżka masła
  • sól i pieprz do smaku

Na popcorn:
  • 3 łyżki ziaren kukurydzy
  • łyżka oleju
  • szczypta soli
Ziemniaka obieramy, kroimy w kostkę i odkładamy. Boczek kroimy w wąskie paski, cebulę siekamy w drobną kostkę. Do dużego garnka wrzucamy masło i rozpuszczamy, po czym wrzucamy na niego pokrojoną cebulę i boczek. Podsmażamy, aż nabiorą złocistego koloru. Odkładamy odrobinę do przybrania zupy.

Następnie, do garnka dodajemy ziemniaka, kukurydzę z puszki razem z zalewą, bulion, mleko oraz doprawiamy odrobiną soli i pieprzu - resztę doprawimy na sam koniec. Doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień, przykrywamy pokrywką i gotujemy około 15-20 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ziemniaki i kukurydza są już miękkie.

W międzyczasie gotowania się zupy, przygotowujemy popcorn. Do przykrywanego teflonowego garnka albo na patelnie wlewamy łyżkę oleju i solimy. Rozgrzewamy olej po czym wsypujemy na niego ziarna kukurydzy. Przykrywamy, a gdy zaczną strzelać pierwsze ziarna, zmniejszamy ogień na minimum i ruszamy garnkiem aby pobudzić ziarna do pękania. Smażymy pod przykryciem maksymalnie 5 minut, często potrząsając garnkiem. Jeśli będziemy smażyć zbyt długo, gotowy popcorn zacznie się przypalać, więc lepiej nie czekać aż wszystkie ziarna rozpękną. Odstawiamy do chwili podania.

Gdy warzywa w zupie są miękkie, ściągamy ją z ognia. Część zupy blendujemy, po czym przelewamy do garnka z częścią niezmieloną. Próbujemy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zupa jest gotowa do podania. Podajemy ją gorącą, przybraną odłożonym boczkiem z cebulą i popcornem.


Gulasz z dynią i cieciorką


22.03.2017   Magda

Bardzo lubię zajadać miseczkę takiego pysznego warzywnego gulaszu - ciepło które rozchodzi się po ciele przy każdej łyżce wprawia mnie w dobry nastrój, a zapach to świetna aromaterapia. Ten jednogarnkowy gulasz nie wymaga wiele wysiłku, w sumie gotuje się sam, a jedzenie daje wiele rozkoszy. 

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 500g dyni piżmowej, pokrojonej w kostkę
  • puszka ciecierzycy
  • puszka krojonych pomidorów
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 duża czerwona cebula
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • płaska łyżeczka mielonego kuminu
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki imbiru w proszku
  • szczypta płatków chili
  • liść laurowy
  • 2 łyżki oleju
  • łyżka cukru
  • sól i pieprz do smaku
Do podania:
  • kuskus
  • cząstka cytryny
Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, czosnek obieramy. Do dużego garnka wlewamy olej i gdy się rozgrzeje, wrzucamy cebulę i czekamy, aż się lekko zeszkli. Następnie dodajemy do niej przyprawy - kolendrę, kumin, cynamon, imbir, chili, liść laurowy oraz czosnek i smażymy minutę mieszjąc. Do tego dodajemy łyżkę koncentratu, mieszamy i przesmażamy pół minut. Po tym dodajemy puszkę pomidorów oraz przegotowaną wodę - 1,5 puszki po pomidorach. Doprowadzamy do wrzenia.

Gdy zawrze dodajemy pokrojoną w kostkę dynie, cukier i przyprawiamy odrobiną soli, zmiejszamy ogień i dusimy pod przykryciem, aż dynia zmięknie, od czasu do czasu mieszając - u mnie około 50 minut, ale to zależy od twardości dyni oraz wielkością kostki. 

Na sam koniec gotowania wrzucamy odcedzoną i opłukaną ciecierzycę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem jeśli jest taka potrzeba. Podajemy gorące, z kuskusem i skropione sokiem z cytryny - podbija smak przypraw. Można także dla dodania świeżości posypać natką pietruszki lub podać z gęstym jogurtem.


Czekoladowe naleśniki


17.03.2017   Magda

Naleśniki takie jak znam z dzieciństwa - z waniliowym serkiem lub dżemem to coś pysznego, ale naleśniki czekoladowe to już level up! Po upieczeniu są słodkie, chrupiące na brzegach i pysznie czekoladowe. W tym wypadku zawsze biję się o pierwszego naleśnika z patelni, wiecie, tego najmniej udanego, ale w tym wypadku najlepszego. Na wyższy poziom wprowadza jest także serowe nadzienie z prawdziwą wanilią i mus truskawkowy. Idealne na słodki obiad lub deser.
Składniki (na 10 naleśników):
  • szklanka mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 duże jajko
  • 3 łyżki rozpuszczonego masła
  • 400ml mleka
Farsz:
  • 400g serka homogenizowanego naturalnego
  • pół laski wanilii
  • 3-4 łyżki cukru pudru (do smaku)
Polewa:
  • 200g mrożonych truskawek
  • 2 łyżki wody
  • cukier puder - opcjonalnie
Do dużej miski wlewamy mleko, wybijamy jajko i dodajemy rozpuszone masło. Wszystko razem mieszamy. Do osobnej miski przesiewamy mąkę, kakao, cukier puder, proszek do pieczenia oraz sól. Dodajemy suchę składniki do mokrych i rózgą cukierniczą bądź mikserem łączymy na gładką, półpłynną masę. Odstawiamy na 15 minut.

W międzyczasie, do rondelka przekładamy truskawki, wodę, cukier puder i wstawiamy na średni ogień. Gotujemy do chwili gdy truskawki całkowicie się rozpuszczą i zaczną się rozpadać - można im pomóc rozgniatając je widelcem w trakcie gotowania. Jeśli sok z truskawek zaczyna się przypadać/karmelizować, można dodać jeszcze łyżkę wody i zmniejszyć ogień. Ugotowane truskawki mielimy w blenderze. Przed samym podaniem podgrzewamy.

Z odstanego ciasta smażymy naleśniki. Jeśli mamy dobrą patelnię teflonową, nie potrzebujemy dodatkowo natłuszczać jej powierzchni. Jeśli jednak do naszej patelni naleśniki lekko przywierają, nawet upieczone, przed każdym naleśnikiem natłuszczamy powierzchnię ręcznikiem papierowym nasączonym olejem. Dodatkowo, jeśli przy wylewaniu porcji ciasta - niecała chochelka, ciasto jest zbyt gęstę aby ładnie się rozpłynąć po patelni, możemy dodać odrobinę mleka do ciasta w misce i rozmieszać. Upieczone naleśniki zaraz po ściągnięciu z patelni są sztywne i chrupiące w związku z tym polecam układać upieczone naleśniki jeden na drugim, a wierzch przykryć ściereczką kuchenną.

W międzyczasie gdy jednym okiem pilnujemy smażenia naleśników, możemy na szybko zrobić serkowy farsz. W misce mieszamy energicznie rózgą lub mikserem serek homegenizowany, ziarenka wanilii i cukier puder do smaku jeśli używamy.

Upieczone naleśniki przekładamy masą serową - smarujemy obficie jedną połowę naleśnika i zawijamy od posmarowanej strony. Przed podaniem polewamy naleśniki ciepłym sosem truskawkowym.


Liczniki