Szukaj

Facebook

Jasper Roberts Consulting - Widget

Rustykalna tarta warzywna


21.09.2017   Magda

Gorąca, aromatyczna tarta to zawsze przebój na moim stole - kruche, słone ciasto kryje w sobie bogactwo soczystych warzyw. Co dodamy do środka to tak naprawdę kwestia naszych smaków o ile będą to świeże, pachnące warzywa, które szybko stają się miękkie.

Składniki (na 2 porcje):
  • 1 i 1/3 szklanki mąki
  • 50g masła
  • 5 łyżek zimnej wody
  • 1/2 łyżeczki soli
Nadzienie:
  • 1 mały bakłażan
  • 2 średnie pomidory malinowe
  • 1 mała zielona cukinia
  • 1 mała żółta cukinia
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka siekanych liści bazylii
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do obsmażenia
  • Na wierzch:
  • rozkłócone żółtko
  • 100g tartego sera żółtego
Zaczynamy od przygotowania ciasta, które przed rozwałkowaniem należy schłodzić. Na stolnice przesiewamy mąkę, dodajemy do niej sól i pokrojone w kostkę masło. Nożem siekamy suche składniki z mąką, aż utworzy się drobna kruszonka. Następnie, tworzymy dołek, dolewamy wodę i zaczynamy wyrabiać rękami. Ciasto powinno być gładkie i sprężyste. Zawijamy je w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na 30 minut.

W międzyczasie przygotowujemy warzywa - myjemy je wszystkie i kroimy w kostkę wielkości około 2 centymetrów. Pomidory zostawiamy narazie w całości. Na patelnie wlewamy odrobinę oliwy i obsmażamy, aż zaczną się przyrumieniać, wszystkie pokrojone warzywa - nie wszystkie naraz, ale partiami, najpierw bakłażan, potem cukinię, paprykę. Usmażone warzywa przekładamy do miski. Na sam koniec, kroimy pomidory w ćwiartki i też obsmażamy na patelni na odrobinie oleju. Przekładamy. Warzywa w misce doprawiamy solą, pieprzem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i posiekanymi listami bazylii. Delikatnie mieszamy i odstawiamy.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem, nastawiamy piekarnik na 180°. Wyciągamy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy na kształt koła i na grubość około 3-4mm. Układamy ciasto na papierze. Na sam środek wykładamy wszystkie podsmażone warzywa i posypujemy je serem. Brzegi ciasta zawijamy na wierzch, delikatnie zakładamy fałdy na siebie i dociskamy. Wierzch ciasta smarujemy rozkłóconym jajkiem. 

Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 45-50 minut, aż ciasto będzie pięknie zarumienione. Podajemy gorące. 


Klopsiki szwedzkie


18.09.2017   Magda

Pewnie znacie te klopsiki, przebój jednej ze znanych szwedzkich sieciówek, do której sama mam 5 minut drogi piechotą i czasem korzystam i wyskakuje na ich porcję klopsików. Okazało się, że odtworzenie ich smaku we własnym domu jest bardzo proste, zwłaszcza że z tego przepisu wychodzi masa soczystych, aromatycznych klopsików. Do tego kremowy sos i obowiązkowo słodki dodatek dżemu.

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 250g mielonego mięsa wołowego
  • 250g mielonego mięsa z łopatki wieprzowej
  • 100 g surowego boczku
  • 1 jajko
  • 1 mała bułka, ja użyłam pełnoziarnistej
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 cebula
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/3 łyżeczki mielonej kolendry
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 szklanki bulionu wołowego, może być z kostki
  • masło do obsmażenia
  • 2 łyżki śmietanki kremówki
  • 1 łyżka mąki
Do podania:
Bułkę kroimy w miejsce kawałki i zalewamy mlekiem. Cebulę do pulpecików drobno siekamy. Na dużej i głębokiej patelni z przykrywką rozgrzewamy łyżkę masła i wrzucamy na niego cebulę i szklimy około 4-5 minut. W międzyczasie możemy pokroić boczek na mniejsze części i zmielić go w robocie kuchennym lub maszynce do mięsa.

Zeszkloną cebulę przekładamy do miski, w której będziemy przygotowywać klopsiki. Na patelnię po cebuli wrzucamy boczek i smażymy go aż będzie przyrumieniony, chrupiący i puści dużo smacznego tłuszczyku. Wyciągamy go z patelni do miski z cebulą i odstawiamy wszystko do ostygnięcia. W międzyczasie, mielimy namoczoną bułkę w robocie.

Gdy cebula i boczek przestygną, dodajemy do nich mielone mięso, jajko, zmieloną bułkę, doprawiamy solą, pieprzem, kolendrą i gałką muszkatołową. Czystymi rękami wyrabiamy mięso, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły.

Rękami lepimy klopsiki wielkości orzecha włoskiego. Na dużej, głębokiej patelni rozpuszczamy masło i partiami obsmażamy klopsiki z każdej strony na brązowo. Po usmażeniu przekładamy je na chwilę na talerz.

Patelnię po smażeniu ściągamy na chwilę z ognia i na cały pozostały tam tłuszcz wsypujemy łyżkę mąki, dokładnie mieszamy i smażymy minutę. Następnie, nie przestając mieszać, dolewamy bulion, wszystko dokładnie rozprowadzamy. Czekamy aż sos zacznie się gotować, wtedy przekładamy do niego klopsiki, z całymi sokami z talerza. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i gotujemy jakieś 10 minut. Na sam koniec dodajemy śmietankę, mieszamy i ściągamy z ognia.

Klopsiki podajemy gorące, z ulubionymi dodatkami - pieczone ziemniaki, frytki, puree ziemniaczane a nawet makaron. Do tego solidna porcja słodkiego dżemu borówkowego lub żurawinowego z mojego szybkiego przepisu.


Muszle z nadzieniem serowym zapiekane w sosie warzywnym


14.09.2017   Magda

Takie muszlę, pełne serowego nadzienia i zapiekane w warzywnym sosie są w pełni wartę całego wysiłku potrzebnego do ich wykonania. Chociaż może wysiłek to nie jest dobre słowo, bo w samych przygotowaniach części składowych nie ma nic trudnego, a jedynie trzeba im poświęcić trochę czasu. Ale plusem jest to, że wszystko można przygotować z wyprzedzeniem, co więcej, całą zapiekankę można złożyć i przechować w lodówce dzień i dopiero potem zapiec ją w piekarniku. Można ją także przygotować w metalowych tackach, zamrozić, a potem podgrzewać w piekarniku kiedy ma się na nie najbardziej ochotę. Jako, że takie muszle są przepyszne, ja często mam na nie ochotę.

Składniki (na 4 porcje):
  • 20 dużych muszli makaronowych
  • pół kulki mozzarelli
Sos warzywny:
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 5 łyżek oleju
  • szczypta cukru
  • 1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 mały bakłażan
  • 1 mała czerwona papryka
  • 1 mała zielona cukinia
  • 1 mała żółta cukinia - można zastąpić zieloną
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • sól i pieprz do smaku
Nadzienie do muszli:
  • 250g sera ricotta
  • 1 duże jajko
  • pół szklanki tartego żółtego sera
  • pół kulki mozzarelli
  • sól i pieprz do smaku
Zaczynamy od robienia sosu. Cebulę drobno siekamy, czosnek obieramy. Do średniego rondelka wlewamy 2 łyżki oleju, podgrzewamy i wrzucamy cebulę - szklimy około 5 minut, do czasu do czasu mieszając. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy jeszcze minutę, mieszając.

Do czosnku i cebuli dodajemy wino, zagotowujemy i odparowujemy do połowy objętości płynu. Następnie, dodajemy pomidory z puszki oraz połowę puszki zimnej wody. Gdy zacznie się gotować, zmniejszamy ogień na średni i pod półprzykryciem, gotujemy około 10 minut, aż trochę odparuje. Po tym czasie ściągamy z ognia i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

W międzyczasie możemy przygotować warzywa. Wszystkie warzywa myjemy. Jeśli cukinia ma duże nasiona, usuwamy je. Cukinię, bakłażana i paprykę kroimy w 1-centymetrową kostkę. Na patelnię wlewamy 2 łyżki oleju i rozgrzewamy. Na olej wrzucamy paprykę, smażymy 4-5 minut, aż zacznie się podpiekać. Wtedy dodajemy cukinię i smażymy jeszcze dodatkowe 5 minut od czasu do czasu mieszając. Ściągamy warzywa z patelni. Na tą samą patelnię dodajemy jeszcze łyżkę oleju, rozgrzewamy i dodajemy bakłażana. Podsmażamy, aż zacznie się przypiekać na brązowo - około 5 minut. Do bakłażana dodajemy paprykę z cukinia i jeszcze wszystko razem podsmażamy na średnim ogniu przez chwilę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i przekładamy do wcześniej przygotowanego sosu pomidorowego. Do sosu dodajemy też umyte i posiekane listki bazylii. Z grubsza mieszamy.

W garnku lub najlepiej w szerokim rondlu zagotowujemy wodę. Gdy zawrze, dobrze ją solimy i wrzucamy muszle makaronowe. Gotujemy je około 10 minut, aż trochę zmiękną, ale nie całkowicie się ugotują. Wyciągamy je łyżką cedzakową i układamy, aby się nie stykały, do lekkiego ostygnięcia.

W tym czasie przygotowujemy nadzienie - do miski dodajemy ser ricotta, rozkłócone jajko, starty ser oraz pół kulki mozzarelli pokrojonej w drobną kostkę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Nastawiamy piekarnik na 180*. Na dno naczynia do zapiekania, wykładamy 2/3 przygotowanego sosu. Każdą z muszli, nadziewamy farszem - mi wyszło około 1,5 łyżeczki na muszlę. Muszę układamy w sosie w naczyniu. Na wierzch muszli wylewamy resztę sosu oraz rozdzieloną palcami mozzarelle (pół kulki). Formę przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do zapiekania na 30 minut. Po tym czasie danie jest gotowe do podania.


Makaron z łososiem, czerwonym pesto i pomidorkami


06.09.2017   Magda

Przygotowanie kawałków łososia w jednym garnku ze świeżo ugotowanym gorącym makaronem jest świetnym patentem, który sprawia, że kawałki łososia zawsze wyjdą idealne. Pozostaje on soczysty, perfekcyjnie dogotowany, a danie przechodzi jego subtelnym aromatem. Proste, smaczne i nie zajmuje wiele czasu. 

Składniki (na 4 porcje):
  • 400g makaronu
  • 400g filet z łososia
  • około 20 małych pomidorków koktajlowych
  • średni ząbek czosnku
  • odrobina oleju
  • 100ml kremówki
  • sól i pieprz do smaku
Czerwone pesto:
  • 8 pomidorów suszonych z oleju
  • 1 łyżka prażonych orzeszków pinii
  • 1 łyżka prażonych pestek słonecznika
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki tartego na drobno parmezanu
  • 6 łyżek oliwy z oliwek, może być spod pomidorów
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 łyżeczka pasty pomidorowej
Filet z łososia dokładnie myjemy, ściągamy z niego skórę i kroimy w 2-centymetrową kostkę. Doprawiamy solą i pieprzem. Pomidorki koktajlowe myjemy.

Przygotowujemy pesto - wszystkie składniki pesto wkładamy do robota kuchennego i rozcieramy na jednolitą, gładką pastę.

W garnku zagotowujemy wodę, porządnie soli i gotujemy w niej makaron. Na minutę przed końcem gotowania się makaronu odlewamy około pół szklanki wody spod makaronu i dopiero potem odcedzamy.

W międzyczasie gdy makaron się gotuje, na patelnie wlewamy olej i gdy się nagrzeje, wkładamy na niego całe pomidorki. Smażymy pomidorki około 5 minut, aby skórka się lekko przypiekła. Na minutę przed końce smażenia, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Odstawiamy z ognia.


Odcedzony gorący makaron nie przelewamy po ugotowaniu wodą. Wkładamy gorący z powrotem do garnka, w którym się gotował. Dodajemy do niego pesto, kremówkę, doprawiamy odrobiną pieprzu i mieszamy. Następnie dodajemy pomidorki oraz kawałki łososia, delikatnie mieszamy, przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 5 minut - gorący makaron sprawi, że łosoś ugotuje się idealnie. Po tym czasie od razu podajemy.


Morelowo-malinowe ciasto cytrynowe


01.09.2017   Magda

Spacerując ostatnio po bazarku i patrząc na kończące się letnie owoce, stwierdziłam, że to ostatni moment, aby zrobić ciasto, które już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie. Mianowicie, połączenie puszystego, ale przy tym wilgotnego ciasta cytrynowego z jakimiś idealnie pasującymi z nim owocami. W konsekwencji okazało się, że jakichkolwiek owoców bym nie użyła, każde świetnie komponują się z taką bazą ciasta. 

Ciasto jest wilgotne, ale nie zbite. Słodkie, ale z kwaskową nutką cytryny, która uwydatnia słodycz owoców na górze. W letnim zestawieniu pasowały mi morele, uwielbiam ich słodki smak, zwarty miąższ, ale także piękny słoneczny kolor. Maliny dorzuciłam trochę dla smaku, a trochę dla kolorystycznego kontrastu. Przy zwieńczeniu ciasta posłużyłam się trickiem cukierniczym - pokryłam go cieniutką warstwą galaretki, można też użyć gładkiego, jasnego dżemu. Dzięki temu ciasto się pięknie błyszczy i nie obsycha.



Składniki (na blachę 30x26cm):
  • 400g dojrzałych moreli
  • garść świeżych malin
  • 3 jajka
  • szklanka cukru
  • szklanka gęstego jogurtu
  • 1/3 szklanki oleju
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • sok i skórka z jednej cytryny
  • 2,5 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Glazura:
  • 2 łyżki galaretki cytrynowej
  • 3 łyżki wrzątku
Przygotowujemy owoce - morele myjemy, przekrawamy na pół i usuwamy pestkę. Maliny oczyszczamy.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem, nastawiamy piekarnik na 180°.

Do miski przesiewamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia i dodajemy sól. Odstawiamy. Do drugiej miski wbijamy jajka i dodajemy cukier. Za pomocą miksera, ubijamy jajka z cukrem do uzyskania gęstego, puszystego kremu. Do kremu, nie przestając miksować, cienki strumykiem dodajemy olej. Następnie, miksując, dodajemy po łyżce jogurtu. Na sam koniec mieszania mokrych składników, dodajemy ekstrakt waniliowy, skórkę z cytryny i sok.

Następnie, w porcjach dodajemy suche składniki do mokrych i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Gotowe ciasto przelewamy do blachy z papierem. Wygładzamy i na wierzchu układamy morele, rozcięciem do góry i rozsypujemy maliny. Ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 60 minut. Po tym czasie, sprawdzamy patyczkiem czy już jest upieczone. Jeśli nie, wydłużamy pieczenie o kilka minut.

Upieczone ciasto zostawiamy do ostygnięcia. Gdy ciasto ostygnie, przygotowujemy odrobinę galaretki na wierzch - rozpuszczamy niewielką ilość galaretki w wodzie i czekamy, aż ostygnie na tyle aby mieć konsystencję kisielu. Wtedy, za pomocą pędzla lub łyżki, rozprowadzamy ją na całej powierzchni ciasta. Zostawiamy do zastygnięcia w temperaturze pokojowej - około 30 minut i możemy podawać.


Makaron z sosem z pieczonych pomidorów


29.08.2017   Magda

Smak pieczonych pomidorów, pieczonych do chwili gdy są pięknie skarmelizowane, prawie na skraju przypalenia, otwiera nowe pojęcie smaku czegoś tak tradycyjnego jak sos pomidorowy. Ten sos to tak naprawdę kombinacja najprostszych składników - tylko świeże pomidory, sól, pieprz i trochę oliwy. Zero ziół, wyszukanych przypraw czy dodatków, jedynie makaron, który jest idealnym nośnikiem takiego sosu i delikatna mozzarella - fajny, ciągnący, gumowy się akcent.

Składniki (na 4 porcje):
  • 2kg dojrzałych pomidorów
  • 3 czerwone cebule
  • 4 duże ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • oliwa do skropienia
  • 320g makaronu rurki
  • opakowanie mini mozzarelli
Nagrzewamy piekarnik do 200°. Blachę do pieczenia wykładamy folią aluminiową.

Pomidory myjemy i kroimy w plastry, które następnie układamy na blaszce. Cebulę i czosnek obieramy i kroimy z grubsza, układamy na pomidorach. Pomidory, cebulę i czosnek doprawy szczodrze pieprzem i solą i skrapiamy obficie oliwą. Rękami mieszamy wszystko aby pokryło się oliwą i przyprawami. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 2 godzin - do chwili, aż pomidory będą mocno przypieczone.

Upieczone warzywa przekładamy do garnka i blendujemy - możemy zblendować na bardzo gładko, ja jednak lubię jak zostają większe kawałki warzywa.

W międzyczasie wstawiamy wodę na makaron i solidnie solimy. Gotujemy makaron zgodnie z opisem, aby był al dente. Na chwilę przed odcedzaniem, odlewamy około pół szklanki wody spod makaronu. Odcedzamy makaron, ale nie przelewamy go wodą. Makaron przekładamy do garnka w którym się gotował, przekładamy tam sos i wlewamy wodę spod makaronu - wszystko razem mieszamy, próbujemy, a jeśli jest taka potrzeba doprawiamy do smaku odrobiną soli i pieprzu.

Rozdzielamy na porcje, do każdej z nich dodajemy kilka kulek mini mozzarella. Od razu podajemy.


Kruche ciastka z borówkami


27.08.2017   Magda


Takie chrupiące poduszeczki z nadzieniem z borówek to próba zamknięcia smaków latach w pysznej otoczce. Ciasto jest robione ala ciasto francuskie, aby podczas pieczenia się rozwarstwiło, a po upieczeniu było delikatne. Na końcu przepisu podołam radę jak po upieczeniu je  przechowywać, ale szczerze... nie wydaje mi się, aby te ciasta długo ostały się na talerzu. Są przepyszne.

Składniki (na 5 ciastek):
  • 1 i 1/3 szklanki mąki i trochę do podsypania
  • 50g zimnego masła
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżki gęstej śmietany 18%
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • żółtko do posmarowania
Nadzienie:
  • 1 szklanka borówek amerykańskich
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka wody
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki soku z cytryny
Lukier:
  • 3 czubate łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mleka
Zaczynamy od zrobienia ciasta - przesiewamy mąkę na stolnice, dodajemy do niej proszek do pieczenia, sól oraz pokrojone w drobną kostkę masło. Nożem, siekamy suche składniki z masłem, aż zacznie się tworzyć coś jak drobna kruszonka. Wtedy dodajemy do ciasta śmietanę i wyrabiamy rękami do uzyskania gładkiego, miękkiego ciasta. Gotowe ciasto rozpłaszamy, aby szybciej się schłodziło, zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na 15 minut. 

W międzyczasie robimy nadzienie - do rondelka wkładamy borówki, cukier, gałkę muszkatołową, sok z cytryny i stawiamy na średnim ogniu. Gdy owoce zaczną puszczać sok, kolistymi ruchami garnka mieszamy wszystko aby cukier się rozpuścił, zmniejszamy ogień i gotujemy 3 minut. W misce łączymy dokładnie wodę z mąką ziemniaczaną i wlewamy do owoców dokładnie mieszając - uwaga, owoce bardzo szybko zgęstnieją, należy mieszać, aby nie powstały grudki. Ściągamy owoce z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.

Stolnice podsypujemy mąką, wykładamy na nie ciasto i rozwałkowujemy je na duży prostokąt. Następnie składamy prostokąt na pół, po dłuższym boku, a następnie na trzy - jak na tym zdjęciu. Złożone ciasto ponownie wałkujemy, składamy i wkładamy do lodówki na 30 minut. 

Nastawiamy piekarnik na 180°. Blachę do pieczenia wykładamy papierem.

Po 30 minutach chłodzenia, wyciągamy ciasto, i rozwałkowujemy na duży prostokąt, gruby na mniej więcej milimetr. Z ciasta wykrawamy 10 prostokątów podobnej wielkości - najlepiej wspomóc się linijką. Na środek 5 z nich wykładamy owoce. Brzegi ciasta smarujemy rozkłóconym jajkiem, przykrywamy prostokątem ciasta i za pomocą widelca scalamy wszystkie brzegi ciasta. Ciasta przekładamy na blachę z papierem i smarujemy z wierzchu jajkiem.

Wstawiamy ciasta do piekarnika i pieczemy 20 minut, aż ciasta staną się złociste. Wystawiamy do lekkiego ostygnięcia. W międzyczasie robimy lukier - do miseczki dodajemy cukier, mleko i wszystko razem rozcieramy - ja użyłam drewnianej pałki, na gęsty, gładki lukier - najlepiej jest sprawdzać, czy drobinki cukru już nie są wyczuwalne na języku. Ja ucierałam około 10 minut, ale to zależy od grubości cukru. Gotowym lukrem polewamy jeszcze delikatnie ciepłe ciasta z wierzchu i podajemy. Aby niezjedzone od razu ciasta zachowały świeżość, dobrze jest je przechowywać pod przykryciem.



Zupa krem z cukinii


23.08.2017   Magda

Krem z cukinii to zupa do zrobienia w mgnieniu oka. Z grubsza posiekane warzywa, woda i trochę cierpliwości aby wszystko doszło w garnku. Blendujemy i gotowe! Delikatną cukinię łączymy ze składnikami, które mają jej więcej smaku - czosnkiem, natką pietruszki i moim ulubionym lubczykiem. 

Składniki (na 3 porcje):
  • 1 duża zielona cukinia lub 2 średnie
  • 1 średnia żółta cukinia - można zastąpić zieloną
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 6 gałązek natki pietruszki
  • 2 liście lubczyku, można dać 1/3 łyżeczki suszonego
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka oliwy
  • 500ml zimnej wody
Cukinię dokładnie myjemy. Z ich najładniejszych części, kroimy kilka plastrów aby potem udekorować nim wierzch zupy. Jeśli cukinia ma dużo nasion, wycinamy całe a następnie kroimy cukinię w średnią kostkę. Cebulę obieramy i siekamy w kostkę. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki.

Do dużego garnka wlewamy 2 łyżki oleju, rozgrzewamy. Na gorący olej wrzucamy cebulę i szklimy od czasu do czasu mieszając, przed około 5 minut. Następnie wrzucamy czosnek i cały czas mieszając, smażymy minutę.

Po tym czasie, dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię, mieszamy i smażymy 3-4 minuty. W międzyczasie, myjemy zioła i z grubsza siekamy - ładne listki pietruszki możemy odłożyć do przybrania zupy.

Do warzyw wrzucamy posiekane zioła, dodajemy soli i pieprzu do smaku i zalewamy wodą. Czekamy, aż się zagotuje. Gdy zawrze, zmniejszamy ogień i gotujemy pod półprzykryciem przez 10 minut.

W międzyczasie na patelni podgrzewamy oliwę i układamy na niej odłożone plasterki cukini. Z wierzchu doprawiamy solą i pieprzem. Opiekamy z obu stron aż cukinia się zarumieni. Odstawiamy do chwili podania.

Po 10 minutach sprawdzamy zupę - jeśli cukinia jest dalej twardawa, wydłużamy gotowanie. Jeśli jest miękka, ściągamy zupę z ognia i blendujemy na gładki krem. Próbujemy i jeśli jest taka potrzeba, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Zupę podajemy gorąca, ozdobioną plasterkami podpieczonej cukinii i natką pietruszki. Możemy też podawać ze świeżym pieczywem.


Liczniki