Szukaj

Facebook

Jasper Roberts Consulting - Widget

Zupa z kukurydzy z boczkiem i popcornem


23.03.2016   Magda

Przy niewielkim wysiłku i przy użyciu niewielkiej listy składników możemy wyczarować tą pyszną i sycącą zupę. Gęsta, częściowo kremowa, a po części czuć w niej smakowite kawałki nie rozdrobnionej kukurydzy i wędzonego boczku. Popcorn na wierzchu jest zaskakującym, chrupiącym dodatkiem, ale bez niego zupa smakuje równie pysznie.

Składniki (na 4 porcje):
  • 6 grubych plastrów wędzonego boczku
  • 2 puszki kukurydzy
  • 1 mała cebula
  • 1 duży ziemniak
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 500ml mleka
  • łyżka masła
  • sól i pieprz do smaku

Na popcorn:
  • 3 łyżki ziaren kukurydzy
  • łyżka oleju
  • szczypta soli
Ziemniaka obieramy, kroimy w kostkę i odkładamy. Boczek kroimy w wąskie paski, cebulę siekamy w drobną kostkę. Do dużego garnka wrzucamy masło i rozpuszczamy, po czym wrzucamy na niego pokrojoną cebulę i boczek. Podsmażamy, aż nabiorą złocistego koloru. Odkładamy odrobinę do przybrania zupy.

Następnie, do garnka dodajemy ziemniaka, kukurydzę z puszki razem z zalewą, bulion, mleko oraz doprawiamy odrobiną soli i pieprzu - resztę doprawimy na sam koniec. Doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień, przykrywamy pokrywką i gotujemy około 15-20 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ziemniaki i kukurydza są już miękkie.

W międzyczasie gotowania się zupy, przygotowujemy popcorn. Do przykrywanego teflonowego garnka albo na patelnie wlewamy łyżkę oleju i solimy. Rozgrzewamy olej po czym wsypujemy na niego ziarna kukurydzy. Przykrywamy, a gdy zaczną strzelać pierwsze ziarna, zmniejszamy ogień na minimum i ruszamy garnkiem aby pobudzić ziarna do pękania. Smażymy pod przykryciem maksymalnie 5 minut, często potrząsając garnkiem. Jeśli będziemy smażyć zbyt długo, gotowy popcorn zacznie się przypalać, więc lepiej nie czekać aż wszystkie ziarna rozpękną. Odstawiamy do chwili podania.

Gdy warzywa w zupie są miękkie, ściągamy ją z ognia. Część zupy blendujemy, po czym przelewamy do garnka z częścią niezmieloną. Próbujemy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zupa jest gotowa do podania. Podajemy ją gorącą, przybraną odłożonym boczkiem z cebulą i popcornem.


Gulasz z dynią i cieciorką


22.03.2017   Magda

Bardzo lubię zajadać miseczkę takiego pysznego warzywnego gulaszu - ciepło które rozchodzi się po ciele przy każdej łyżce wprawia mnie w dobry nastrój, a zapach to świetna aromaterapia. Ten jednogarnkowy gulasz nie wymaga wiele wysiłku, w sumie gotuje się sam, a jedzenie daje wiele rozkoszy. 

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 500g dyni piżmowej, pokrojonej w kostkę
  • puszka ciecierzycy
  • puszka krojonych pomidorów
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 duża czerwona cebula
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • płaska łyżeczka mielonego kuminu
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki imbiru w proszku
  • szczypta płatków chili
  • liść laurowy
  • 2 łyżki oleju
  • łyżka cukru
  • sól i pieprz do smaku
Do podania:
  • kuskus
  • cząstka cytryny
Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, czosnek obieramy. Do dużego garnka wlewamy olej i gdy się rozgrzeje, wrzucamy cebulę i czekamy, aż się lekko zeszkli. Następnie dodajemy do niej przyprawy - kolendrę, kumin, cynamon, imbir, chili, liść laurowy oraz czosnek i smażymy minutę mieszjąc. Do tego dodajemy łyżkę koncentratu, mieszamy i przesmażamy pół minut. Po tym dodajemy puszkę pomidorów oraz przegotowaną wodę - 1,5 puszki po pomidorach. Doprowadzamy do wrzenia.

Gdy zawrze dodajemy pokrojoną w kostkę dynie, cukier i przyprawiamy odrobiną soli, zmiejszamy ogień i dusimy pod przykryciem, aż dynia zmięknie, od czasu do czasu mieszając - u mnie około 50 minut, ale to zależy od twardości dyni oraz wielkością kostki. 

Na sam koniec gotowania wrzucamy odcedzoną i opłukaną ciecierzycę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem jeśli jest taka potrzeba. Podajemy gorące, z kuskusem i skropione sokiem z cytryny - podbija smak przypraw. Można także dla dodania świeżości posypać natką pietruszki lub podać z gęstym jogurtem.


Czekoladowe naleśniki


17.03.2017   Magda

Naleśniki takie jak znam z dzieciństwa - z waniliowym serkiem lub dżemem to coś pysznego, ale naleśniki czekoladowe to już level up! Po upieczeniu są słodkie, chrupiące na brzegach i pysznie czekoladowe. W tym wypadku zawsze biję się o pierwszego naleśnika z patelni, wiecie, tego najmniej udanego, ale w tym wypadku najlepszego. Na wyższy poziom wprowadza jest także serowe nadzienie z prawdziwą wanilią i mus truskawkowy. Idealne na słodki obiad lub deser.
Składniki (na 10 naleśników):
  • szklanka mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 duże jajko
  • 3 łyżki rozpuszczonego masła
  • 400ml mleka
Farsz:
  • 400g serka homogenizowanego naturalnego
  • pół laski wanilii
  • 3-4 łyżki cukru pudru (do smaku)
Polewa:
  • 200g mrożonych truskawek
  • 2 łyżki wody
  • cukier puder - opcjonalnie
Do dużej miski wlewamy mleko, wybijamy jajko i dodajemy rozpuszone masło. Wszystko razem mieszamy. Do osobnej miski przesiewamy mąkę, kakao, cukier puder, proszek do pieczenia oraz sól. Dodajemy suchę składniki do mokrych i rózgą cukierniczą bądź mikserem łączymy na gładką, półpłynną masę. Odstawiamy na 15 minut.

W międzyczasie, do rondelka przekładamy truskawki, wodę, cukier puder i wstawiamy na średni ogień. Gotujemy do chwili gdy truskawki całkowicie się rozpuszczą i zaczną się rozpadać - można im pomóc rozgniatając je widelcem w trakcie gotowania. Jeśli sok z truskawek zaczyna się przypadać/karmelizować, można dodać jeszcze łyżkę wody i zmniejszyć ogień. Ugotowane truskawki mielimy w blenderze. Przed samym podaniem podgrzewamy.

Z odstanego ciasta smażymy naleśniki. Jeśli mamy dobrą patelnię teflonową, nie potrzebujemy dodatkowo natłuszczać jej powierzchni. Jeśli jednak do naszej patelni naleśniki lekko przywierają, nawet upieczone, przed każdym naleśnikiem natłuszczamy powierzchnię ręcznikiem papierowym nasączonym olejem. Dodatkowo, jeśli przy wylewaniu porcji ciasta - niecała chochelka, ciasto jest zbyt gęstę aby ładnie się rozpłynąć po patelni, możemy dodać odrobinę mleka do ciasta w misce i rozmieszać. Upieczone naleśniki zaraz po ściągnięciu z patelni są sztywne i chrupiące w związku z tym polecam układać upieczone naleśniki jeden na drugim, a wierzch przykryć ściereczką kuchenną.

W międzyczasie gdy jednym okiem pilnujemy smażenia naleśników, możemy na szybko zrobić serkowy farsz. W misce mieszamy energicznie rózgą lub mikserem serek homegenizowany, ziarenka wanilii i cukier puder do smaku jeśli używamy.

Upieczone naleśniki przekładamy masą serową - smarujemy obficie jedną połowę naleśnika i zawijamy od posmarowanej strony. Przed podaniem polewamy naleśniki ciepłym sosem truskawkowym.


Kurczak pieczony z lawendą i miodem


25.02.2017   Magda

Kwiaty lawendy przywiozłam sobie jako pamiątkę z Francji i powoli odkrywam jej różnorodne, kulinarne zastosowanie. Smak pieczonego kurczaka jaki dobrze znam połączyłam ze słodką i aromatyczną lawendą. Do tego pasujące smakowo  i równie aromatyczne dodatki - cytryna, tymianek i miód. Taki kurczak upieczony razem z ziemniakami to świetny pomysł na kompletny i nie wymagający wiele pracy obiad.

Składniki (na 4 porcje):
  • około 2kg kurczak
  • 2 łyżki suszonej lawendy
  • 2 łyżki płynnego miodu - u mnie lipowy
  • 3 łyżki oliwy i trochę do skropienia
  • sok i skórka z jednej cytryny
  • sól i grubo mielony pieprz
  • łyżka świeżego tymianku
  • 1,5kg ziemniaków
Do dużej miski wlewamy miód, oliwę, sok z cytryny, do tego dodajemy roztartą w dłoniach lawendę, skórkę z cytryny i posiekany z grubsza tymianek - wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy.

Umytego kurczaka dzielimy na części - udka, skrzydełka i piersi - korpus i szyje zamrażam potem na rosół. Nie usuwamy skóry. Przekładamy kawałki kurczaka do miski z marynatą, dokładnie mieszamy, wcieramy i ostawiamy do lodówki od 2 do 4 godzin. 

W międzyczasie możemy porządnie wyszorować ziemianki - ja nie obierałam - kroimy je na mniejsze części i rozkładamy na blaszce do pieczenia wyłożonej folią aluminiową. 

Nagrzewamy piekarnik na 200°. Kawałki kurczaka wyciągamy z marynaty i układamy je pomiędzy ziemniakami skórą do dołu. Pozostałą resztą marynaty, polewamy kawałki kurczaka. Wszystko doprawiamy na wierzchu solą i świeżo mielonym pieprzem i skrapiamy oliwą. Wstawiamy do piekarnika na 25 minut. Po tym czasie, obracamy kawałki kurczaka, tylko kurczaka doprawiamy z wierzchu solą i pieprzem i wstawiamy na kolejne 25 minut. Po tym czasie kurczak i ziemniaki są idealnie upieczone. Podajemy gorące. 


Donuty Oreo


22.02.2016   Magda

Intensywnie kakaowe donuty z ciasteczkami Oreo do upieczenie w chwilę - to jest to! A do tego wierzch z kremowego serka i jeszcze więcej ciasteczek Oreo. Nic tylko zamoczyć je w mleku i zjeść, ich smak ucieszy nawet duże dzieci :)

Składniki (na 12 donutów):
  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 2 łyżki kakao
  • 5 ciastek Oreo
  • łyżka masła
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 duże jajko
  • odrobina oleju
  • łyżka ekstraktu waniliowego
Na wierzch:
  • 2 łyżki kremowego serka
  • łyżeczka cukru pudru
  • łyżka mleka
  • 5 ciastek Oreo
Nagrzewamy piekarnik do 200°. Blachę na pączki natłuszczamy olejem - ja robię to ręcznikiem papierowym.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę. Dodajemy to tego cukier, szczyptę soli oraz rozdrobnione w robocie kuchennym ciasteczka Oreo. W małym garnuszku rozpuszczamy masło, odstawiamy do ostygnięcia. Do osobnej miski wybijamy jajko, dodajemy do niego mleko oraz ekstrakt waniliowy i dokładnie mieszamy. Do suchych składników dodajemy mokrą mieszankę oraz rozpuszczone masło i za pomocą rózgi, wszystko dokładnie mieszamy. Łyżką nakładamy ciasto do blachy.

Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut. Po tym czasie, wyciągamy, zostawiamy na 5 minut w blaszce do wstępnego ostygnięcia. Potem, delikatnie wyciągamy pączki z blachy i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Gdy donuty są już ostygnięte, przygotowujemy polewę - do serka dodajemy mleko oraz cukier puder i wszystko rozcieramy na gładką masę. Za pomocą szpatułki lub nożem, nakładamy porcję polewamy na każdego donuta. Ciastka Oreo rozbijamy wałkiem - ja zrobiłam to jak były w swojej paczuszce. Wierzch każdego donuta ozdabiam ciasteczkami i posypuje ciasteczkowym pyłem. 


Łosoś z folii z risotto cytrynowym


11.02.2017   Magda

Łosoś i subtelnie cytrynowe risotto to zestaw na wyjątkową okazję. Na Walentynki idealny, nieskomplikowany, a jednak zachwycający finezją i połączeniem smaków. Wilgotny, różowy łosoś, a do tego kremowy maślano-cytrynowy dodatek w postaci risotta. Do tego lampa białego wina i mamy idealne menu na walentynkową kolację. 

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 filety z łososia - moje około 170g każdy
  • 4 plasterki cytryny
  • 2 łyżko oliwy z oliwek
  • szczypta soli
  • świeżo mielony pieprz do smaku



Risotto cytrynowe:
  • 150g ryżu arborio
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 100ml białego wina
  • 1 szalotka
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • łyżka drobno siekanej natki pietruszki
  • 2 łyżki masła
  • sól i świeżo mielony pieprz
Przygotowujemy dwie sakiewki z łososiem - na środek kwadratowy kawałków folii alumionowej układamy po dwa plasterki cytryny. Na nie, układamy oczyszczone z łusek i umyte filety. Z wierzchu polewamy je odrobiną oliwy, doprawiamy solą i pieprzem. Składamy sakiewki szczelnie w ten sposób aby zostawić wolną przestrzeń wokół ryby. Nastawiamy piekarnik na 200*. Układamy sakiewki na blaszce do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 20 minut. 

W międzyczasie, podgrzewamy bulion warzywny, aby dodawać go ciepłego do risotto. Dodajemy do niego sok z cytryny. Szalotkę drobno siekamy. 

Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła. Smażymy na maślę cebulkę aż stanie się szklista i miękka. Następnie dodajemy do niej ryż i prażymy mieszając, aż pokryje się masłem, cebulą i stanie się lekko przezroczysty. Wtedy dodajemy białe wino, delikatnie mieszamy i gotujemy, aż wino całkowicie odparuje. Dodajemy pierwszą porcję bulionu - około 1/3, zmniejszamy ogień i od czasu do czasu mieszając, gotujemy, aż ryż wchłonie cały płyn. Następnie, powtarzamy dodawanie kolejnych porcji bulionu, aż całkowicie się skończy. Przy dodaniu ostatniej porcji bulionu, dodajemy do ryżu skórkę z cytryny. Gdy trzecia porcja bulionu zostanie wchłonięta, ryż powinnien być gotowy - lekko al dente. Ściągamy z ognia i dodajemy do niego łyżkę masła, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i dodajemy posiekaną bardzo drobno pietruszkę. Mieszamy i przykrywamy, aby nie wystygło zanim łosoś nie będzie gotowy. 

Łososia wyciągamy delikatnie z papilotów, układamy na talerz z solidną porcją risotta. Możemy podać do wszystkiego cząstkę cytryny. Od razu podajemy.


Gorąca czekolada z piankami


11.02.2017   Magda

Słodka, intensywna, gęsta i aksamitna...to może być tylko gorąca czekolada. Nawet mała jej filiżanka w momencie poprawi humor, a słodkie biało-różowe pianki rozbawią. Dodatek szczypty cynamonu sprawi, że będzie wyjątkowa. 

Składniki (na 1 dużą lub 2 małe filiżanki):
  • 80g gorzkiej czekolady
  • 300ml tłustego mleka
  • łyżka masła
  • łyżeczka mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu
  • garstka mini pianek
Do rondelka wrzucamy masło i rozpuszczamy. Gdy zacznie się pienić, dodajemy mąkę i chwilę zasmażamy, mieszając łyżką, na średnim ogniu. Do tego dodajemy cukier i mieszamy. Nie przestając mieszać, najlepiej rózgą cukierniczą, dodajemy mleko i zagotowujemy. Gotujemy na średnim ogniu, mieszając, aż płyn zacznie trochę gęstnieć. Wtedy, dodajemy do płyny połamaną w kostki czekoladę, szczyptę cynamonu i wszystko razem mieszamy na gładką, lśniącą masę. Gorącą czekoladę przelewamy do filiżanki i dekorujemy piankami. Od razu podajemy. 


Kokosowo-rumowa panna cotta z marakują


18.01.2017   Magda

Zima to wspaniały okres jeśli patrzeć po dostępności owoców egzotycznych. Kiedy u nas zimno, śnieżno i ciemno, w innych krajach właśnie dojrzewają smakowite owoce. Dzięki temu w zimowe dni, za pomocą takich smakołyków możemy się na chwilę przenieść w tropiki.

W tej ,,podróży" na pewno pomoże nam kokosowa panna cotta z dodatkiem słodko-kwaśnej makarui. Iście tropikalny koktajl smaków w prostym wykonaniu.

Składniki (na 4 porcje):
  • puszka mleczka kokosowego
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki gorącej wody
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki rumu
  • 2-3 marakuje do dekoracji

Do rondelka przekładamy mleczko kokosowe z puszki - dodajemy też odstany się tłuszcz. Do tego dodajemy cukier i wstawiamy na średni ogień. Doprowadzamy do wrzenia, ale nie gotujemy, od czasu do czasu mieszając, aby cukier całkowicie się rozpuścił.

W międzyczasie, rozpuszczamy żelatynę w 2 łyżkach gorącej wody i odestawiamy do napęcznienia.

Do ciepłego mleczka kokosowego z cukrem dodajemy ekstrakt waniliowy, rum oraz rozpuszczoną żelatynę i dokładnie mieszamy.

Przelewamy wszystko do salaterek, w których będziemy podawać i odstawiamy do ostygnięcia. Ostygnięte, wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia - 2-3 godziny.

Przed podaniem, dekorujemy każdą porcję miąższem z makarui.


Liczniki